4 i 5 października 2010 r. odbyły się w Przemyślu warsztaty „Joga dla kręgosłupa” z Maciejem Wielobobem z Krakowa. Liczni uczestnicy spotkali się z Maćkiem w godzinach popołudniowych w sobotę i do południa w niedzielę. Wśród obecnych były osoby rozpoczynające praktykę, jak również ćwiczące od jakiegoś czasu. Zarówno dla jednych i dla drugich warsztat był bardzo interesujący.

aciej rozpoczął warsztaty krótkim wstępem o budowie kręgosłupa i jej znaczeniu w praktyce jogi. Mówił o budowie kręgosłupa, o jego naturalnych łukach – lordozie w lędźwiach i szyi oraz kifozie w odcinku krzyżowym i piersiowym – które pozwalają rozłożyć obciążenie. Tych naturalnych łuków nie należy spłaszczać, ponieważ jeśli są one odpowiedniej głębokości, próby ich spłaszczenia zaowocują problemami z kręgosłupem. Maciej podkreślił, że skoro kręgosłup z konkretnych powodów jest zbudowany tak, a nie inaczej, trzeba ten fakt respektować w praktyce.

Omówiliśmy i zbadaliśmy na sobie ruchy miednicy – przodozgięcie i tyłozgięcie. Przekonaliśmy się, że podwinięcie miednicy „pod siebie” rozciągnie doły pleców, rozluźni dół brzucha, ale spowoduje napięcie w pośladkach i „dziwną” postawę ciała, zaś odchylenie jej maksymalne do tyłu – napięcie w dole pleców i brzucha, rozluźnienie w pośladkach i również nienaturalną postawę. Pomiędzy tymi dwoma postawami jest neutralne ustawienie miednicy, w którym kręgosłup jest stabilny i luźny, a naturalne łuki stóp są zachowane. Wspólnie z Maćkiem poszukaliśmy w asanach tego neutralnego ułożenia. Dbaliśmy też o prawidłowe ustawienie głowy, ponieważ w jodze jako element zespołu funkcjonalnego kręgosłupa traktujemy również czaszkę.

Maciej mówił również o tym, że w pracy z ustawieniem kręgosłupa należy pamiętać, że „pewnego uszanowania wymagają nasze „patologiczne” krzywizny”. Nie należy pracować z nimi siłowo, lecz „krzywe” miejsca stopniowo oswajać, pracując najpierw nad ich rozluźnieniem. I tak też na warsztatach czyniliśmy.

Ponieważ wiele osób przyszło na warsztaty z konkretnymi dolegliwościami, informacje i wskazówki Maćka spotkały z się dużym zainteresowaniem. Maciej zobowiązał się udzielić drogą mailową odpowiedzi na pytania uczestników, które często nie rodzą się bezpośrednio po warsztatach, ale w ciągu dalszej, samodzielnej praktyki.

Wraz z uczestnikami warsztatów mam nadzieję, że zimową porą znów uda mi się zaprosić Maćka do Przemyśla. Potrafi on stworzyć na zajęciach fantastyczną atmosferę i, co chyba najważniejsze, w przystępny sposób przekazać swoją ogromną wiedzę.